BEAUTY BLOG > I żeby Twój pracownik nie chciał Cię zabić

I żeby Twój pracownik nie chciał Cię zabić

05.10.2010
Komentarzy: 0

Żeby Twoja firma mogła utrzymać się na rynku, musi mieć grono stałych Klientów. A żeby mogła dobrze funkcjonować - sprawnie działający personel. Proste równanie: zadowolony Klient + kompetentny pracownik = bogaty szef.

Żeby Twoja firma mogła utrzymać się na rynku, musi mieć grono stałych Klientów. A żeby mogła dobrze funkcjonować - sprawnie działający personel. Proste równanie: zadowolony Klient + kompetentny pracownik = bogaty szef. O tej prostej - choć często przez przedsiębiorców zapominanej zasadzie, pisze na swoim blogu Aura Mae, właścicielka salonu fryzjerskiego w Wielkiej Brytanii. A my idąc jej śladem, chcemy podkreślić: zanim zaczniesz przyciągać do firmy Klientów, skompletuj zespół pracowników, z którym będzie Ci się dobrze żyło, i który przy najbliższej nadarzającej się okazji nie wbije Ci noża w plecy.


Oczywiście w naszych słowach jest sporo przesady. Warto się jednak zastanowić, co zrobić, żeby być dla swoich współpracowników wcieleniem cnót wszelakich i świecić przykładem nie tylko wtedy, kiedy w drzwiach firmy pojawia się twarz Klienta. Aura Mae, która swój salon prowadzi już ponad 17 lat, bazując na swoim doświadczeniach i latach praktyki, wyodrębniła kilka podstawowych punktów.


  1. Pozwól ludziom skończyć to, co maja do powiedzenia.
    Jeżeli masz problem z komunikacją w swojej firmie, która wiąże się z nagminnym przerywaniem sobie nawzajem, możesz wprowadzić zasadę, że każda osoba, która nie będzie w stanie powstrzymać się z wygłoszeniem swojego zdania natychmiast (nawet, jeśli ktoś jeszcze nie skończył swojej kwestii), wrzuci do “firmowego słoiczka” 5 zł. Pod koniec miesiąca za te pieniądze będziecie mogli zorganizować integracyjnego grilla albo wyjście do pubu. Uzbieraną kwotę można też przeznaczyć np. na cele charytatywne.
  2. Słuchaj dobrych rad, nie unoś się honorem.
    Jak w każdym biznesie możesz się spodziewać, że trudne sytuacje nie będą Cię omijać. Dlatego musisz sobie uświadomić, że sam nad wszystkim nie zapanujesz. Dziel się obowiązkami i daj innym się wykazać. A jeżeli masz wątpliwości, co zrobić, po prostu pytaj. Konsultacja z pracownikami i ich rady, nawet te krytyczne, mogą okazać się niezwykle cenne.  Nie skreślaj ich pomysłów. Tak samo, jak starasz się zaangażować Klientów w sprawy Twojej firmy, tak samo powinieneś zrobić z pracownikami. Niech wiedzą, że jeśli Twój biznes będzie się rozwijał, oni też na tym skorzystają. Co więcej, podziękuj im za wskazówki, a potem wspólnie wcielajcie je w życie.
  3. Pozwól im mówić.
    Ten punkt ściśle wiąże się z poprzednim. Kiedy urządzisz burzę mózgów, staraj się jak najdłużej pozostawać w cieniu i zwyczajnie się nie odzywać. Będziesz zdziwiony efektami, jakie to przyniesie. Po pierwsze pozwolisz wykazać się swojemu personelowi kreatywnością, po drugie sam patrząc z boku na problem, możesz wpaść na jakiś innowacyjny pomysł.
  4. Kiedy emocje biorą górę.
    Niezależnie od intencji zdarzą się takie sytuacje, kiedy emocje wezmą górę i atmosfera w firmie może się delikatnie mówiąc, zrobić gęsta. Co wtedy? Weź głęboki oddech - w końcu słowo emocje pochodzi od łacińskiego “przeszkadzać” i czasami zwyczajnie trzeba to zaakceptować. Nie musisz się zgadzać, przejdź nad tym do porządku dziennego. Tak naprawdę Twoja praca nie polega tylko na umiejętnościach menadżerskich, nie wystarczy, że będziesz przedsiębiorczy i miał odpowiednią wiedzę. Musisz się również nauczyć, jak być dobrym psychologiem, no i cóż, może nie brzmi to za dobrze, ale musisz się nauczyć sprawnego zarządzania zasobami ludzkimi. Najlepiej też, jak zapoznasz się z sześcioma krokami “Namaste Communication”. Pomogą nie tylko w pracy, ale też w życiu ;-).



Podobne posty

Powrót do strony głównej bloga

Komentarze

Dodaj komentarz


Imię


Email


Twoja strona www (opcjonalnie)