Żeby Twoja firma mogła utrzymać się na rynku, musi mieć grono stałych Klientów. A żeby mogła dobrze funkcjonować - sprawnie działający personel. Proste równanie: zadowolony Klient + kompetentny pracownik = bogaty szef.
Żeby Twoja firma mogła utrzymać się na rynku, musi mieć grono stałych Klientów. A żeby mogła dobrze funkcjonować - sprawnie działający personel. Proste równanie: zadowolony Klient + kompetentny pracownik = bogaty szef. O tej prostej - choć często przez przedsiębiorców zapominanej zasadzie, pisze na swoim blogu Aura Mae, właścicielka salonu fryzjerskiego w Wielkiej Brytanii. A my idąc jej śladem, chcemy podkreślić: zanim zaczniesz przyciągać do firmy Klientów, skompletuj zespół pracowników, z którym będzie Ci się dobrze żyło, i który przy najbliższej nadarzającej się okazji nie wbije Ci noża w plecy.
Oczywiście w naszych słowach jest sporo przesady. Warto się jednak zastanowić, co zrobić, żeby być dla swoich współpracowników wcieleniem cnót wszelakich i świecić przykładem nie tylko wtedy, kiedy w drzwiach firmy pojawia się twarz Klienta. Aura Mae, która swój salon prowadzi już ponad 17 lat, bazując na swoim doświadczeniach i latach praktyki, wyodrębniła kilka podstawowych punktów.
- Pozwól ludziom skończyć to, co maja do powiedzenia.
Jeżeli masz problem z komunikacją w swojej firmie, która wiąże się z nagminnym przerywaniem sobie nawzajem, możesz wprowadzić zasadę, że każda osoba, która nie będzie w stanie powstrzymać się z wygłoszeniem swojego zdania natychmiast (nawet, jeśli ktoś jeszcze nie skończył swojej kwestii), wrzuci do “firmowego słoiczka” 5 zł. Pod koniec miesiąca za te pieniądze będziecie mogli zorganizować integracyjnego grilla albo wyjście do pubu. Uzbieraną kwotę można też przeznaczyć np. na cele charytatywne.
- Słuchaj dobrych rad, nie unoś się honorem.
Jak w każdym biznesie możesz się spodziewać, że trudne sytuacje nie będą Cię omijać. Dlatego musisz sobie uświadomić, że sam nad wszystkim nie zapanujesz. Dziel się obowiązkami i daj innym się wykazać. A jeżeli masz wątpliwości, co zrobić, po prostu pytaj. Konsultacja z pracownikami i ich rady, nawet te krytyczne, mogą okazać się niezwykle cenne. Nie skreślaj ich pomysłów. Tak samo, jak starasz się zaangażować Klientów w sprawy Twojej firmy, tak samo powinieneś zrobić z pracownikami. Niech wiedzą, że jeśli Twój biznes będzie się rozwijał, oni też na tym skorzystają. Co więcej, podziękuj im za wskazówki, a potem wspólnie wcielajcie je w życie.
- Pozwól im mówić.
Ten punkt ściśle wiąże się z poprzednim. Kiedy urządzisz burzę mózgów, staraj się jak najdłużej pozostawać w cieniu i zwyczajnie się nie odzywać. Będziesz zdziwiony efektami, jakie to przyniesie. Po pierwsze pozwolisz wykazać się swojemu personelowi kreatywnością, po drugie sam patrząc z boku na problem, możesz wpaść na jakiś innowacyjny pomysł.
- Kiedy emocje biorą górę.
Niezależnie od intencji zdarzą się takie sytuacje, kiedy emocje wezmą górę i atmosfera w firmie może się delikatnie mówiąc, zrobić gęsta. Co wtedy? Weź głęboki oddech - w końcu słowo emocje pochodzi od łacińskiego “przeszkadzać” i czasami zwyczajnie trzeba to zaakceptować. Nie musisz się zgadzać, przejdź nad tym do porządku dziennego. Tak naprawdę Twoja praca nie polega tylko na umiejętnościach menadżerskich, nie wystarczy, że będziesz przedsiębiorczy i miał odpowiednią wiedzę. Musisz się również nauczyć, jak być dobrym psychologiem, no i cóż, może nie brzmi to za dobrze, ale musisz się nauczyć sprawnego zarządzania zasobami ludzkimi. Najlepiej też, jak zapoznasz się z sześcioma krokami “Namaste Communication”. Pomogą nie tylko w pracy, ale też w życiu ;-).